Anonim

Posted by admin on Jul 31, 2009 in recenzje |

W końcu i polscy ascii makerzy dochrapali się
swojego własnego zina. Wszystko zasługą dzielnie
przodującego Klubu Anonimowych Azkoholikuf,
którzy postanowili ożywić nieco, nieukrywajmy,
dogorywającą już powoli ascii scenę.

Gdy  dowiedziałem  się, że Anonima składał ten
sam   koder   który  kodował  ostatnie  numery
Measure  to  mimowolnie  zakląłem  siarczyście
pod  nosem  pomny jeszcze niesamowitych wrażeń
jakie  dostarczały  mi próby odpalenia tamtego
zina. Na szczęście obawy okazały się tym razem
zupełnie  niepotrzebne,  bo nie dość że Anonim
wystartował   na  moim  sprzęcie  bez  żadnego
zgrzytu  to  i w trakcie późniejszej pracy nie
sprawiał najmniejszych problemów. Widać Borlot
poprawił   to   i  owo  w  swoim  engine  albo
zwyczajnie miałem tym razem więcej szczęścia.

Jak  to  wygląda?  Na  dobry początek wita nas
zupełnie niezły coverek autorstwa duetu Mantra
&  Zero. Panele jak na tematykę zina przystało
są  w  ansi.  Może nie znam się za bardzo, ale
wydają   się   jakieś  takie  bez  pierdu  i w
ogóle…  całe  zielone.  Nie jest to na pewno
szczyt  tego  co można by wycisnąć z ansi. Kto
nie   wierzy   niech   rozejrzy   się  nieco i
skombinuje  sobie jakiś zachodni magazyn o tej
samej tematyce.

Jako  że maniakalnym fascynatem ascii-artu nie
jestem  to  i  niezbyt  mnie zaciekawiły opisy
ascii  packów  i  poszczególnych  prac  w nich
zamieszczonych (dodajmy, że dosyć stronnicze).
Już   znacznie  ciekawsze  były  opinie  kilku
rodzimych  i  zagranicznych  ascii  makerów na
temat  ichnich  grup i packów. Najciekawsze są
chyba  wywiady,  jest  ich  bodaj  trzy  i jak
zawsze  przyjemnie poczytać co też ludzie mają
do  powiedzenia  na  te  same  utarte pytania.
Kolejny    dział   przy   którym   warto   się
zatrzymać  to  tutoriale  -  coś  dla  młodych
adeptów   ascii  sztuki.  Kilka  z  nich  jest
tłumaczeniem   zagranicznych   tekstów.  Dobra
rzecz,  szczególnie dla tych którzy zamierzają
w przyszłości sami spróbować swych sił w tym
fachu.

Samych  artykułów  nie  jest  wiele. Jak pisze
Podo  we  wstępniaku,  chłopaki chcieli zebrać
około  250kb  tekstu.  I  chyba się udało, nie
sprawdzałem.   W  każdym  bądź  razie  jak  na
pierwszy  numer  i jak na tak monotematycznego
zina to jest to wynik więcej niż przyzwoity.

Umilać   nam   czytanie   ma  jedna  z  trzech
muzyczek.  Najlepsza  wydaje się być ta której
autorem  jest Ojciec/CSD. Szybko wpada w ucho.
Miłym  dodatkiem jest galeria - parę starszych
graf nieocenionego Mantry i zdjęcia kilku guru
ascii światka :)

Dobrze  zapowiadający  się magazyn, choć grono
odbiorców jest dosyć wąskie (tymsamym trudniej
będzie  o support). Zin zasadniczo nie ma jako
takich wad, no może poza jedną… Rozumiem, że
pełen    luz   i   specyficzny   klimat,   ale
przestrzeganie  zasad  ortografii, chociażby w
podstawowym   zakresie   na   pewno   by   nie
zaszkodziło.  Polskich  czcionek  też można by
zacząć  używać.  Chociaż  to  ostatnie  to już
może  nie, bo od drugiego numeru Anonim ma być
wydawany po angielsku. Mi osobiście pomysł ten
się  podoba,  bo  to  że polska art scena jest
zbyt nieliczna to prawda powszechnie znana.

Frey / Addict

Reply

Copyright © 2012 Legend 4. All Rights Reserved. Theme by Lorelei Web Design.