Witajcie i… żegnajcie?
Kolejny wstępniak, znowu nikomu nie będzie
chciało się go czytać. Może jeśli napiszę, że
to już pewnego rodzaju pożegnanie, ktoś
doczyta do końca. Pożegnanie? Chyba tak…
Choć jeszcze nie jestem pewien. Nie oszukujmy
się, to chyba mój ostatni produktywny numer
Legenda. Czas pokaże. Jest początek lutego, za
3 miesiące matura, za 4 egzaminy wstępne, na
których muszę się całkowicie skupić. Legend #4
wyjdzie pewnie w lutym, na początku marca, #5
w wakacje albo po [a może przed, czas pokaże].
Prawdopodobnie już nigdy nic nie napiszę, ale
tego też nie mogę być pewien… Może nadal
bedę co-editorem Legenda. Mam już trochę
dosyć… Chociaż nie… Źle się wyraziłem -
może już czas, abym odszedł na zasłużoną
emeryturę, ustąpił miejsca młodszym - skoro i
tak nic produktywnego [oprócz pisania nudnych
artikli :), no i od czasu do czasu modków] nie
robię. Zawsze chciałem wystawić coś na party -
w muzycznych kompotach będę obecny na
Addict Anniversary - zapraszam do posłuchania.
Czy to już pożegnanie? Chyba raczej tak, trzeba
będzie skupić się na nauce, w końcu na studia
nie przyjmują za ładną buzię. Przez cały ogólniak
towarzyszyła mi scena, czasem więcej, czasem
mniej, to dzięki scenie miałem słabsze oceny
:), to dzięki scenie zarywałem noce. Ale
było warto, tego nie da się cofnąć, nie da się
zapomnieć - ale kto chciałby wymazać z pamięci
najfajniejsze lata młodości. Tu mogłem pokazać
się z dobrej strony, zapracować na swoją
pozycję - i udało się. Przebyłem długą drogę,
odwiedziłem wiele grup - wszystko było warte
zachodu. Swego czasu pomagałem ludziom
zdobywać nowe kontakty, pomagałem grupom
znaleźć nowych ludzi, działałem jako distro
dwóch bardzo dobrych azkerów, supportowałem
magi, zarówno te scenowe jak i te niescenowe,
zawsze starałem się zbierać votki, kilka osób
wprowadziłem na scenę. Mam nadzieję, że w
jakiś sposób pomogłem się jej rozwijać… mam
nadzieję, że coś wniosłem. Moim ostatnim
większym projektem będzie współudział w
tworzeniu portalu Vintage.scene.pl
[http://vintage.scene.pl], niech moje ostatnie
miesiące na scenie zaowocują czymś… Zawsze
lubiłem chwytać w ręce nowe projekty, a potem
patrzeć, jak rosną w oczach, mam nadzieję, że
i tutaj w czymś pomogę… Ale nie będę więcej
przynudzał. Zapraszam do 4-tego już numeru
mojego [i nie tylko mojego, ale tak miło mi się
o magu wypowiadać :)] dziecka - włożyłem w tego
zina trochę pracy, byłem przy narodzinach,
byłem przy dorastaniu… Mam nadzieję, że będę
to śledził do końca - tyle tylko, że już nie
jako opiekun, ale jako obserwator - miejmy
nadzieję. Uczestniczyłem w tym projekcie od
samego początku, chyba jako jeden z pierwszych
zaoferowałem Freyowi pomoc - waliłem w ciemno,
nie wiedziałem co przyniesie przyszłość, czy
to ma sens. Dlaczego tak sentymentalnie
podchodzę do tego wszystkiego. Przez te 4
numery przewinęło się wielu co-editorów. Jednak
tylko Frey, Argasek i moja skromna osoba były
z tym zinem od początku do numeru 4 [nie wiem
czy Argasek będzie w czwórce, w 3 jeszcze był
:)]. To zbudowało nas trzech i wychowało
tego maga… Może zbyt 3lyciarsko do tego
podchodzę, ale chyba mam prawo nazywać
Legenda swoim dzieckiem. I choć ilość artów w
każdym z numerów była inna, raz większa, raz
mniejsza, zawsze w jakiś sposób się
udzieliłem, zawsze moje zdanie liczyło się
przy produkcji końcowej. Z tego jestem
najbardziej zadowolony, bo coś stworzyłem, a
raczej coś pomogłem stworzyć - coś, co
przeżyje moje scenowanie - miejmy nadzieję.
Zapraszam więc wszystkich do lektury, jest tu
kilka moich, wierzę, że ciekawych
artków. A więc “żegnajcie”? Może i tak, może to
moje ostatnie słowa na łamach tego [i w ogóle
któregokolwiek] magazynu - ale było warto. Co
przyniesie przyszłość? Nie wiem… Wiem
natomiast, że scena już na zawsze pozostanie w
mojej pamięci, jako jeden z najpiękniejszych
okresów mojej młodości - ale czas już
odejść… I zachować to, co było — w sobie. Nie
żałuję, gdybym mógł to przeżyć jeszcze raz…
Bardzo bym tego chciał - kilka rzeczy
zrobiłbym inaczej, ale tych wspomnień nie
zamienię na nic innego. Dziękuję scenie,
dziękuję wszystkim moim kontaktom, dziękuję
Wam… Pierwszy i ostatni raz podpiszę się,
jako były member wszystkich grup, których
byłem członkiem, mam nadzieję, że mi to
wybaczycie - bardzo wiele to dla mnie znaczy.
ps. Na koniec chciałbym pozdrowić A’iszę -
to dzięki Tobie scena tak wiele będzie dla mnie
znaczyła - dziękuję - KOCHAM CIĘ!
Blade [ex. Setherial:)]
/Spiral^Cradle of Darkness^
Vintage
ex. Black Maiden^SeLectiVe^Sentai^Evenflow^
Defect^Wizz.Arts^Metal Militia^Tatanka^
Agravedict^Scream!^Addict^Planet Staff^
Legend Staff^TrackNews writer^Anormal Staff^
Death Staff^Gravestone Staff